<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264</id><updated>2011-11-27T15:24:58.907-08:00</updated><category term='barcamp'/><category term='innowacyjność'/><category term='iif'/><category term='rynek francuski'/><category term='lukasz gadowski'/><category term='bas'/><category term='harvard business review'/><category term='inkubator'/><category term='palm computing'/><category term='bmp'/><category term='użyteczność'/><category term='wrocław'/><category term='business angel'/><category term='aplikacje na facebook'/><category term='porady dla startupów'/><category term='sklepy online'/><category term='ecommerce'/><category term='niania'/><category term='morten lund'/><category term='podejmowanie decyzji'/><category term='stanford'/><category term='konferencje'/><category term='poznań'/><category term='paryż'/><category term='wprowadzenie'/><category term='seed'/><category term='zynga'/><category term='launchit'/><category term='holtzbrinck'/><category term='usability'/><category term='gry online'/><category term='rynek uslug'/><category term='pierwszy'/><category term='startup'/><category term='prezentacja'/><category term='capital'/><category term='venture capital'/><category term='Venture Incubator'/><category term='mafia wars'/><category term='democamp'/><category term='warszawa'/><category term='allegro'/><category term='guy kawasaki'/><category term='tmt'/><category term='fundusze'/><category term='gry przeglądarkowe'/><category term='farmville'/><category term='początek'/><category term='samofinansowanie'/><category term='intuicja'/><category term='vc'/><category term='google'/><category term='leweb'/><title type='text'>Internetowe startupy i seed capital</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>16</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-2598608821898031729</id><published>2009-10-02T04:37:00.000-07:00</published><updated>2009-10-02T10:17:52.339-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konferencje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ecommerce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek francuski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='paryż'/><title type='text'>Ecommerce Paris 2009 - czyli pierwszy rzut oka na internetowy biznes we Francji</title><content type='html'>Na konferencję &lt;a href="http://www.ecommerceparis.com"&gt;Ecommerce Paris 2009&lt;/a&gt; trafiłem nieco przez przypadek - nie jestem obecnie bezpośrednio związany z e-commerce, jednakże perspektywa przyjrzenia się internetowemu biznesowi we Francji, oraz przy okazji ponowne odwiedzenie Paryża, zdecydowały że pojawiłem się na imprezie - targach (ponoć największych tego typu w Europie) i konferencji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pierwsze wrażenie - bardzo sympatycznie, dużo posyłanych uśmiechów i naprawdę mnóstwo ludzi. Prezentacje - w większości po francusku - niestety tak jak się spodziewałem, nie zwalały z nóg. Zazwyczaj była topo prostu prezentacja oferowanych przez daną firmę usług, ewentualnie analiza rynku, która jednoznacznie wskazywała, dlaczego warto kupić dany produkt. Było jednak parę ciekawych koncepcji i widocznych trendów we Francji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwszy, pomysł na przeprowadzenie prezentacji przez (przykładowo) agencje interaktywne, wraz z wybranym klientem. Czyli z założenia mógłby być ciekawy case study, wraz z jego analizą z dwóch stron. Niestety, w praktyce kończyło się na wzajemnych chwaleniu się, lub podziale prezentacji na dwie części - w pierwszej agencja mówiła o tym, jaka ona jest fajna, a w drugiej klient prezentował się w analogiczny sposób...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale było też kilka bardzo pozytywnych elementów. Parę prezentacji było naprawdę inspirujących oraz opartych na ciekawych case studies. M.in. analiza optymalizacji serwisów e-commerce dokonana przez założyciela firmy post-clic była dość solidna, oparta na faktycznie dokonanych badaniach i przedstawiająca ciekawe wnioski - m.in. propozycja schematu podziału poszczególnych sekcji strony sklepu, czy oferty usługowej.&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SsYygK9OcxI/AAAAAAAAADY/qGg82oYf3oE/s1600-h/Picture+18.png"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 198px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SsYygK9OcxI/AAAAAAAAADY/qGg82oYf3oE/s320/Picture+18.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5388049532473733906" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pośród prezentacji - ponad 250, równolegle przedstawianych w 11 salach, przeważały tematy związane z optymalizacją biznesu, czy efektywności sklepu internetowego. Duży udział miał obszar e-mailingu, u nas dość niedoceniany, moim zdaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie innowacyjność we Francji podsumowałbym określeniem, że jest skupiona na głębokości, a nie szerokości - w przeciwieństwie do np. Stanów Zjednoczonych, czy nawet Polski. Tutaj widać bardzo intensywne i zaawansowane wykorzystanie sprawdzonych, nieco nawet przestarzałych technologii. Na przykład e-mailingi - na targach można było zobaczyć mnóstwo systemów, narzędzi i usług do optymalizacji kampanii emailingowych, prowadzenia newsletterów ecommercowych etc. Dużym powodzeniem cieszy się tutaj cross-formularze zapisów na newsletter, co jest stosunkowo rzadkie w Polsce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nastawienie na skuteczność, rozważność i precyzyjność już odkrytych rozwiązań i sprawdzonych działań może jest mało sexy i dla obserwatora zewnętrznego może się wydawać nudne, to jednak widać, że w grę wchodzą naprawdę solidne pieniądze - proste usługi agencji interaktywnych zaczynają się od kwot 5-9 tysięcy euro, nikt tutaj nie mówi o kwotach mniejszych niż czterocyfrowe, nawet dla małych biznesów. Należy jednak wziąż pod uwagę to, że moja “próbka” dotyczy tylko tych firm, które zdecydowały się zapłacić za udział w targach - zapewne słono.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://4.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SsY1FORXkjI/AAAAAAAAADo/2AsfDRZM21c/s1600-h/Picture+21.png"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 298px; height: 320px;" src="http://4.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SsY1FORXkjI/AAAAAAAAADo/2AsfDRZM21c/s320/Picture+21.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5388052368041939506" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej jednak, specyfika ostrożności i precyzji dokonywanych działań pośród e-commercowych biznesów we Francji zasługuje na pewne uznanie - jest to bowiem przykład, jak można “dopieszczać” odkryte już rozwiązania - być efektywnym biznesowo, bez przebojowej innowacyjności. Konkurencja jest jednak z tego względu silna - aby zaistnieć na takich targach firmy ze stosunkowo prostymi usługami (np. hosting, czy produkt antyspamowy) stosowały dość oryginalne sposoby wyróżnienia się, co przedstawiają odpowiednio poniższe zdjęcia:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a onblur="try {parent.deselectBloggerImageGracefully();} catch(e) {}" href="http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SsY0wrb4rFI/AAAAAAAAADg/FRUO6cm1ClE/s1600-h/Picture+19.png"&gt;&lt;img style="float:right; margin:0 0 10px 10px;cursor:pointer; cursor:hand;width: 320px; height: 304px;" src="http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SsY0wrb4rFI/AAAAAAAAADg/FRUO6cm1ClE/s320/Picture+19.png" border="0" alt=""id="BLOGGER_PHOTO_ID_5388052015093427282" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście mój obraz nie jest pełny - na targach mogłem przyjrzeć się bliżej tyko rynkowi ecommerce, bez pozostałych obszarów biznesu internetowego. Niemniej jednak, daje to pewną alternatywę dla biznesów, które niekoniecznie chcą lub mogą być tacy sami jak “koledzy z Doliny Krzemowej”.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-2598608821898031729?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/2598608821898031729/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=2598608821898031729' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/2598608821898031729'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/2598608821898031729'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/10/ecommerce-paris-2009-czyli-pierwszy.html' title='Ecommerce Paris 2009 - czyli pierwszy rzut oka na internetowy biznes we Francji'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SsYygK9OcxI/AAAAAAAAADY/qGg82oYf3oE/s72-c/Picture+18.png' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-7237638292059043331</id><published>2009-09-20T01:15:00.000-07:00</published><updated>2009-09-20T01:27:48.268-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='usability'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='użyteczność'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='google'/><title type='text'>Googlowe uszczęśliwianie na siłę</title><content type='html'>Google jest moim zdaniem klasycznym przykładem uszczęśliwiania na siłę, a może też ignorancji 'niestandardowych' użytkowników na rzecz ujednolicenia wszystkich, zastosowania sztywnych schematów. Dlaczego?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jestem od jakiegoś czasu w Holandii, i ni w ząb nie znam holenderskiego - jedynie mogę się domyślać niektórych słów z podobieństwa do innych europejskich języków. A Google usilnie próbuje mnie przekonać, że jest to mój język ojczysty, a przynajmniej skoro jestem w Holandii, to przecież muszę swodobnie ten język rozumieć, i co więcej, chcieć zmieniać ustawienia językowe z angielskiego (czy polskiego) na holenderski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Specjalnie ustawiłem sobie wszystko (OS, przeglądarka, ustawienia na Google Accounts) na język angielski; za każdą sesją, gdy przekierowuje mnie z *.google.com na *.google.nl, usilnie zmieniam na version in English, ale... nie Google chce, żebym był szczęśliwy, i zawsze zmienia mi na holenderski.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dziwne jest to, że gigant pełen sukcesów na polu wygodnych i prostych rozwiązań, od dłuższego czasu przekombinowuje z ustawieniami językowymi i wprowadzaniem na siłę pewnych "udogodnień", które jak widać mają istotne efekty uboczne. Wiem, że jestem w zdecydowanej mniejszości użytkowników, pewnie też gdzieś mogę zmienić głęboko w ustawieniach, żeby mi na siłę tego nie zmieniało - ale po co tak życie utrudniać? Po to są cookies, ustawienia konta zapisane w serwerach, żeby pamiętać zmiany, i nie robić nic na siłę, wbrew woli użytkownikowi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Życzę więcej rozwagi twórcą międzynarodowych, więlojęzycznych stron. Prostsze rozwiązania są lepsze niż przedobrzone (lub jak kto woli: lepsze jest wrogiem dobrego). I nie można zwalać winy na użytkownika, że przecież coś może zmienić, tylko np. tego nie potrafi. Twórca strony jest od tego, aby zapewnić, aby każdy był w stanie z niej korzystać wygodnie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-7237638292059043331?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/7237638292059043331/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=7237638292059043331' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/7237638292059043331'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/7237638292059043331'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/09/googlowe-uszczesliwianie-na-sie.html' title='Googlowe uszczęśliwianie na siłę'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-2105424249204556159</id><published>2009-08-27T14:00:00.000-07:00</published><updated>2009-08-27T14:39:56.266-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='farmville'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='aplikacje na facebook'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry online'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry przeglądarkowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zynga'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mafia wars'/><title type='text'>Przykład potęgi viral marketingu na facebooku</title><content type='html'>Słyszeliście o farmville? Ponoć w ciągu 2 miesiący zdobyli 11 milionów użytkowników przy pomocy facebooka.&lt;br /&gt;jeżeli nie znasz farmville, to na pewno odbiło Ci się o uczy mafia wars... tak, to ta sama firma tworzyła - nazywa się zynga i jest w tej chwili warta wiele milionów dolarów...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;postanowiłem przyjrzeć się przyczynom sukcesu tej gry - bowiem sam pomysł i wykonanie nie są jakieś nadzwyczajne... ale już w pierwszych minutach, w zasadzie przed samym rozpoczęciem właściwej gry, co chwila wykorzystywane są narzędzie an marketingu wirusowego. Zaczynamy grę... a w zasadzie jeszcze przed... pojawia się nam ekran do pisania statusu na fb, z wstawioną informacją w stylu, że "mateusz zdecydował się przenieść z miasta na wieś i zaczął uprawiać rolę na farmville"... piękne zagranie - wykorzystujemy 'tweety' użytkowników do powiadamiania innych - już na samym początku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;następnie, co się dzieje? otóż dostajemy propozycję, aby wśród naszych sąsiadów na farmie umieścić znajomych z listy na fb...;) jak by tego było mało, już za chwilę możemy wybrać prezenty do wysłania do znajomych. oczywiście prezenty są związane z tematyką gry -- co więcej, mamy ograniczoną pulę prezentów do rozdania. jest to zabieg z gatunku tych, które powodują chęć zlikwidowania bariery - uzyskania dostępu do tego, co niedostępne. A więc dalszego zaangażowania w grę...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;już w trakcie gry, gdy zdobęde jakieś nagrody, doświadczenie, punkty etc, znowu jest zachęta do dzielenia się tą informacją wśród znajomych w statusie&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;sam model biznesowy jest też bardzo fajny. jak już się chwilę rozkręcisz - posadzisz parę drzewek i sadzonek, zdobędziesz kolejny poziom doświadczenia, etc. - to musisz czekać, aby wszystko Ci wyrosło żeby móc to spieniężyć i budować więcej... zatem, jakie jest rozwiązanie...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...oczywiście - sprzedawać pieniądze wirtualne za pieniądze realne... wykorzystując przy tym - jak przy działaniach marketingowych - chwilowy status umysłu gracza, jest zaangażowanie i... konsekwencję.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;update: 11mln to liczba dziennych userów, miesięcznie jest &lt;a href="http://games.venturebeat.com/2009/08/26/zynga-claims-farmville-has-become-fastest-growing-social-game-ever/"&gt;30mln&lt;/a&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-2105424249204556159?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/2105424249204556159/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=2105424249204556159' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/2105424249204556159'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/2105424249204556159'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/08/przykad-potegi-viral-marketingu-na.html' title='Przykład potęgi viral marketingu na facebooku'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-7153365362029503126</id><published>2009-07-05T02:25:00.000-07:00</published><updated>2009-07-05T02:34:53.871-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='intuicja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='harvard business review'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='podejmowanie decyzji'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='palm computing'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='innowacyjność'/><title type='text'>Intuicja, czy badanie rynku - co lepsze?</title><content type='html'>Czytając krótki &lt;a href="http://entrepreneur.venturebeat.com/2009/07/02/market-research-vs-gut-instinct/"&gt;artykuł wraz z video&lt;/a&gt; założyciela Palm Computing oraz komentarzami czytelników, przypomniał mi się inny artykuł, patrzący na problemy z zupełnie innej strony, w jednym z ostatnich numerów Harvard Business Review.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po kolei:&lt;br /&gt;1. Przytoczony wpis, wraz z video, mówią o tym, że czasem warto posłuchać własnej intuicji, zamiast słuchać badań rynkowych.&lt;br /&gt;2. Komentarze czytelników pod przytoczonym materiałem chwalą takie podejście, i podkreślają wagę podjęcia ryzyka i zaufania własnej intuicji przy rozwoju biznesu, podając przykłady firm odnoszących największe sukcesy, które właśnie wykorzystywały takie podejście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. ...ale należy mieć na uwadze, to, że ryzykowne decyzje prowadzą nie tylko do spektakularnych zwycięstw, ale także do spektakularnych porażek (o tym traktuje ów artykuł z HBR).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wniosek z tego jest taki, że zaufanie intuicji może doprowadzić do ogromnego sukcesu, i wybić się ponad standardy i przeciętność. Trzeba być jednak świadomym tego, że równie dobrze może się okazać kompletnym niewypałem. I decyzję nt. zaufania swojej intuicji trzeba podjąć racjonalnie, ze świadomością takiej ewentualności.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-7153365362029503126?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/7153365362029503126/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=7153365362029503126' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/7153365362029503126'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/7153365362029503126'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/07/intuicja-czy-badanie-rynku-co-lepsze.html' title='Intuicja, czy badanie rynku - co lepsze?'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-4112709348706838903</id><published>2009-07-05T01:49:00.000-07:00</published><updated>2009-07-05T02:23:43.292-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='stanford'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='guy kawasaki'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='porady dla startupów'/><title type='text'>Prawdziwa motywacja dla start-upów, czyli kilka klasycznych wideo ze Stanford</title><content type='html'>Trafiłem przed chwilą na zestaw, dość klasycznych już, &lt;a href="http://ecorner.stanford.edu/authorMaterialInfo.html?mid=1171"&gt;nagrań video&lt;/a&gt; &lt;a href="http://en.wikipedia.org/wiki/Guy_Kawasaki"&gt;Guya Kawasakiego&lt;/a&gt;, będących swego rodzaju ekstraktem jego książki "the art of start". Jest to zbiór porad, często dość konktrowersyjnych, nt. robienia biznesu przez twórców start-upów. Pomimo tego, że Guy przez środowisko jest oceniany różnie, a jego porady czasem bywają oceniane jako puste mądrzenie się, oderwane od rzeczywistości, i niekoniecznie sprawdzone w każdych warunkach, to jednak jest kilka kwestii, w których Guy ma dużo racji, przynajmniej jeśli chodzi o kierunek działań.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej kilka punktów, wraz z moimi krótkimi komentarzami:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. nadanie głębszemu sensu Twojemu projektowi.&lt;br /&gt;Nie oznacza to jednak tego, że masz się oderwać od kwestii finansowych zupełnie. Ale jeśli masz głębszy cel tego co robisz, to łatwiej jest przetrwać trudne okresy, bez przychodów lub bez wymaganego finansowania, w którym głównym motywatorem jest Twój upór do osiągnięcia celu przez Twój produkt. Jeśli rozwijałeś start-upy, wiesz o czym mówię.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. wzbudzenie emocji nt. Twojego produktu&lt;br /&gt;Czasem trudne, żeby do tego się przekonać. Popatrzymy na firmy/produkty, które najbardziej są nienawidzone przez wielu: PKP, Poczta Polska, Microsoft, &lt;a href="http://www.youtube.com/watch?v=3ZzP_69ZTFk"&gt;Facebook&lt;/a&gt;. Oczywiście dwie ostatnie firmy mają jednocześnie wiele sukcesów na koncie, i wzbudzają też wiele pozytywnych emocji (no, może MS trochę mniej;). Wzbudzanie emocji, to trochę igranie w diabłem - będą Cię kochać, ale i nienawidzić. Dużo ryzykujesz, ale i możesz dużo zyskać, ale mimo wszystko do tematu trzeba podchodzić z rozsądkiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. niegotowy na startup? popracuj w korporacji w dziale sprzedaży&lt;br /&gt;Guy twierdzi, że najważniejsza działalność w start-upie to nauczenie się sprzedawać. Być odrzuconym przez klientów, ale wytrwać i w końcu sprzedać swoje produkty/usługi. Żeby się tego nauczyć, proponuje przyłączyć się do zespołu sprzedażowego jakiejś firmy. &lt;br /&gt;Ja dodam jednak, że trzeba pamiętać o jednym w takim rozwiązaniu. Że jeśli pójdziesz sprzedawać produkty, sprzedajesz zazwyczaj coś, co już ma jakąś markę, zaplecze marketingowo-organizacyjne, i sprzedaż taka jest dużo inna niż wtedy, kiedy przekonujesz kogoś do innowacyjnego produktu malutkiego start-up'a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Polecam przejrzeć &lt;a href="http://ecorner.stanford.edu/authorMaterialInfo.html?mid=1171"&gt;ten zbiór nagrań&lt;/a&gt; i poddać to własnej refleksji. Nawet jeśli nie wszystkie jego porady są trafne, to dają do myślenia.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-4112709348706838903?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/4112709348706838903/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=4112709348706838903' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/4112709348706838903'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/4112709348706838903'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/07/prawdziwa-motywacja-dla-start-upow.html' title='Prawdziwa motywacja dla start-upów, czyli kilka klasycznych wideo ze Stanford'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-9162548254591720035</id><published>2009-06-20T08:16:00.000-07:00</published><updated>2009-06-20T11:07:42.803-07:00</updated><title type='text'>MCI, a zwężanie portfela w czasie bessy</title><content type='html'>Czytając niedawno &lt;a href="http://www.parkiet.com/artykul/26,821603_MCI_Management___Stary__portfel_do_zbycia_.html"&gt;artykuł z Parkietu&lt;/a&gt; odnoszący się do planów zmniejszenia portfela inwestycyjnego funduszu MCI przypomniałem sobie o wcześniej wypowiedzi Tomasza Czechowicza nt. dalszych planów inwestycyjnych funduszu, oraz kondycji finansowej spółki, przedstawianej np. parę miesięcy temu w Pulsie Biznesu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Prezes MCI mówił - jeśli mnie pamięć nie myli - wówczas o tym, że kondycja spółki jest dobra, ale nie planują żadnych nowych inwestycji, ani nowych transz w obecnie posiadanych w portfelu spółkach. Świadczyło to o typowej reakcji kryzysowej, jednak nasilenie tego nastawienia do wszystkich spółek stawiało pytanie o kondycję finansową funduszu, jak również jego perspektywy na dalszy okres.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Obecna informacja o prowadzeniu rozmów o sprzedaży (wyjściu z inwestycji) kilku spółek dodatkowo wzmaga takie obawy, tworząc ramy do hipotez o tym, że albo fundusz potrzebuje środków na dalszą działalność (i stosuję strategię "LOTowską" wyprzedaży aktywów, zamiast optymalizacji kosztów działalności), albo jest to strategia udziałowców/zarządu mająca na celu szybkie upłynnienie aktywów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie byłoby by w tym nic dziwnego, gdyby to byl proces ciągły, bez korelacji z makroekonomiznym cyklem koniunkturalnym. Jednak poprzednia szybka chęć "zakręcenia kurka", jak również teraz szybkiej wyprzedaży starszych spółek z portfela (w okresie wciąż jeszcze przecież bessy) podsuwają na myśl potencjalne przyczyny tych stosunkowo nerwowych ruchów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I nie zmieni tego nawet informacja na osłodę o tym, że MCI planuje uruchomienie jednego nowego projektu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-9162548254591720035?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/9162548254591720035/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=9162548254591720035' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/9162548254591720035'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/9162548254591720035'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/06/mci-zwezanie-portfela-w-czasie-bessy.html' title='MCI, a zwężanie portfela w czasie bessy'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-8098768504949799150</id><published>2009-03-18T04:36:00.000-07:00</published><updated>2009-03-25T04:53:30.435-07:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='morten lund'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='konferencje'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='tmt'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iif'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='warszawa'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='holtzbrinck'/><title type='text'>TMT Ventures Warsaw - marzec 2009</title><content type='html'>Jak to jest pisać relację po 2 tygodniach od konferencji? Przynajmniej można spojrzeć na wszystko na chłodno i bardziej trzeźwo :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a href="http://www.tmtevents.pl/konferencja-tmt_ventures_2009_warsaw-2.html"&gt;TMT Ventures w Warszawie&lt;/a&gt; to połączenie zwykłej konferencji z konkursem kilku startupów w 7-minutowych prezentacjach ocenianych przez fundusze VC. Gwiazdą dnia miał być Morten Lund, anioł biznesu i jednocześnie prywatnie świeży bankrut, rodem z Kopenhagi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze względu na moje niekorporacyjne nawyki przedłużania wieczoru i wstawania nieco później, sukcesem było to, że udało mi się zdążyć na prezentację Mortena jeszcze przed nim (btw. Morten wyglądał, jakby bardzo dobrze się bawił poprzedniej nocy;))&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Generalnie prezentacja Mortena była identyczna z tym co pokazywał na np. LeWeb, czy innych konferencjach w ostatnich miesiącach - te same wnioski, te same slajdy, nawet podobny ton głosu :) Morten swoją działalność uzasadnia tym, że zasadniczo jest niereligijny, a "aniołowanie" w biznesie traktuje jako swego rodzaju swoje przesłanie życiowe - stąd też twierdzi, że niekoniecznie zależy mu na samych wysokich zyskach, ale również na budowaniu wartości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Morten nie wygląda również na przejętego tym, że stracił kilkadziesiąt milionów na ostatniej nieudanej inwestycji w bezpłatną gazetę codzienną w Kopenhadze (przez co ogłosił osobiste bankructwo), wierząc w swoje ideały oraz lansując się w specyficzny sobie sposób :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zupełnie odmienny punkt widzenia zaprezentował prezes monachijskiego funduszu Holtzbrinck ventures, który przytoczył zaskakujące dane, że średni roczny zwrot z inwestycji pośród europejskich funduszy wynosi... -1%! Zasadniczo zatem fundusze zarabiają tylko na bieżącą działalność i wynagrodzenia pracujących tam ludzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wypowiedź tę uzupełnił Rafał Styczeń, prezes krakowskiego funduszu IIF, który podzielił się informacją o średniorocznym zwrocie z inwestycji w jego funduszu: 45%, porównując do 10%, które wg niego uważa się pośród funduszy za satysfakcjonujące. Rafał Styczeń ponadto zachęcał do korzystania z funduszy unijnych, dzieląc się informacją, że trzy projekty w portfolio IIF złożyły wniosek o dofinansowanie w wysokości 1 mln zł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-8098768504949799150?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/8098768504949799150/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=8098768504949799150' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/8098768504949799150'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/8098768504949799150'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/03/tmt-ventures-warsaw-marzec-2009.html' title='TMT Ventures Warsaw - marzec 2009'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-2196359767304434549</id><published>2009-02-21T10:59:00.000-08:00</published><updated>2009-02-21T11:43:10.362-08:00</updated><title type='text'>Które fundusze VC wykorzystają kryzys?</title><content type='html'>Wiele funduszy czy inwestorów strategicznych zawiesiło swoją działalność w obszarze pozyskiwania nowych inwestycji, skupiając się na analizie i restrukturyzacji dotychczasowego portfolio. Jednocześnie firmy te bacznie obserwują rozwój wydarzeń na rynku, a także całej gospodarki, sprawiając wrażenie trudnej kobiety, która nie odmawia definitywnie mężczyźnie, ale cały czas trzyma dystans, jednocześnie lekko flirtując.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W tak ubarwiony sposób mogę opisać moje wnioski z dotychczasowych rozmów i obserwacji inwestorów. Granie na zwłokę, optymalizacja portfolio i wewnętrzne przygotowywanie się na lepsze czasy. Niemniej jednak, są przecież fundusze, które dysponują gotówką, a ich portfolio jest jeszcze bardzo nikłe, bo - na przykład - dopiero zaczynają one swoją działalność.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przedstawicieli jednego z takich funduszy poznałem na &lt;a href="http://barcamp.lv/en/"&gt;łotewskim barcampie&lt;/a&gt; dwa tygodnie temu. Fundusz ów, eVenture Capital Partners to nowy, kolejny niemiecki fundusz, który chce inwestować we wschodnioeuropejskie rynki internetowe. Polem ich głównego zainteresowania, jak w przypadku innych graczy wywodzących się z Niemiec (chociażby Holtzbrinck Ventures) jest ecommerce, a przewidywana wartość inwestycji to kilkaset tysięcy euro. Jest to fundusz raczej &lt;span style="font-style: italic;"&gt;nie-seedowy&lt;/span&gt; gdyż planowane wejście w inwestycję to etap raczej wzrostu, chociaż jeszcze przed osiągnięciem BEP.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W Polsce, ich działalność ma być prowadzona we współpracy z Vivex Investment, który jest obecny w szerszym stopniu na rynku ukraińskim, a w Polsce zainwestował przede wszystkim w serwis Spryciarze.pl (z tego co słyszałem, mają pakiet większościowy - do weryfikacji w KRS), i jak się domyślam, kwotę znacznie mniejszą niż kilkaset tysięcy euro. To trochę inna strategia niż zakładana przez fundusz eVenture, który chce stawiać głównie na ecommerce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Największą przewagą eVenture CP w obecnych czas jest jednak to, że mają oni gotówkę i jednocześnie nie mają portfolio "rozdmuchanych" startupów - zatem zamiast na cięciu kosztów w swoim portfolio mogą się skupić na poszukiwaniu interesujących nowych inwestycji oraz, wykorzystując kryzys, na urealnieniu (=obniżeniu) wycen obiecujących startupów proponowanych przez ich twórców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Odnośnie powyższego - mój dobry znajomy, współtwórca jednego z głośniejszych polskich &lt;span style="font-style: italic;"&gt;seedów&lt;/span&gt; opowiedział mi niedawno jak wyglądają obecnie spotkania startup vs. potencjalny inwestor:&lt;br /&gt;1. rozmowa o pogodzie - 10 min.&lt;br /&gt;2. rozmowa o kryzysie, biedzie i trudnych warunkach - 15 minut&lt;br /&gt;3. pozostały czas - to "mając na uwadze powyższe, waszą propozycję wyceny dzielimy przez 3", a jeśli masz wątpliwości to patrz punkt 2...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-2196359767304434549?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/2196359767304434549/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=2196359767304434549' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/2196359767304434549'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/2196359767304434549'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/02/ktore-fundusze-vc-wykorzystaja-kryzys.html' title='Które fundusze VC wykorzystają kryzys?'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-5844585989214751562</id><published>2009-01-21T07:43:00.000-08:00</published><updated>2009-01-21T07:51:54.627-08:00</updated><title type='text'>Jak prezentować startup amerykańskim inwestorom?</title><content type='html'>Wpadłem na ciekawy artykuł sprzed miesiąca:&lt;br /&gt;&lt;a href="http://mashable.com/2008/12/02/presenting-your-startup-in-the-us/"&gt;http://mashable.com/2008/12/02/presenting-your-startup-in-the-us/&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;10 porad dla Europejczyków szukających finansowania pośród amerykańskich funduszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Moje główne odczucia: część z tych punktów odnosi się w dużej mierze do Polski. Na przykład liczby. Na przykład pierwsze wrażenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale mimo tego nie deprecjonowałbym tego artykułu. Jest tam parę rzeczy, o których warto pamiętać i przyjrzeć się bliżej. Na przykład zaczynanie od końca - u nas, imho, w wielu przypadkach to nie przejdzie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-5844585989214751562?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/5844585989214751562/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=5844585989214751562' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/5844585989214751562'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/5844585989214751562'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2009/01/jak-prezentowa-startup-amerykaskim.html' title='Jak prezentować startup amerykańskim inwestorom?'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-6187080843067525890</id><published>2008-12-17T21:47:00.000-08:00</published><updated>2008-12-17T21:47:00.416-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poznań'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seed'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fundusze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='prezentacja'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='barcamp'/><title type='text'>Moje wystąpienie na Barcamp Poznań z PARP</title><content type='html'>Właśnie wróciłem ze &lt;a href="http://barcamp.pl/2008/12/16/specjalne-warsztaty-poswiecone-finansowaniu-start-upow-ograniczona-liczba-miejsc/"&gt;specjalnej edycji poznańskiego Barcampu&lt;/a&gt;, na który zostałem zaproszony przez PARP do wygłoszenia prezentacji na temat moich analiz odnośnie funduszy seed i VC w Polsce. Poniżej prezentacja:&lt;br /&gt;&lt;div style="width: 425px; text-align: left;" id="__ss_855354"&gt;&lt;a style="margin: 12px 0pt 3px; font-family: Helvetica,Arial,Sans-serif; font-style: normal; font-variant: normal; font-weight: normal; font-size: 14px; line-height: normal; font-size-adjust: none; font-stretch: normal; display: block; text-decoration: underline;" href="http://www.slideshare.net/romanowski/finansowanie-startupow-presentation?type=powerpoint" title="Finansowanie Startupow"&gt;Finansowanie Startupow&lt;/a&gt;&lt;object style="margin: 0px;" width="425" height="355"&gt;&lt;param name="movie" value="http://static.slideshare.net/swf/ssplayer2.swf?doc=finansowanie-startupw-1229561888131146-2&amp;amp;stripped_title=finansowanie-startupow-presentation"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowScriptAccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://static.slideshare.net/swf/ssplayer2.swf?doc=finansowanie-startupw-1229561888131146-2&amp;amp;stripped_title=finansowanie-startupow-presentation" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="355"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div style="font-size: 11px; font-family: tahoma,arial; height: 26px; padding-top: 2px;"&gt;View SlideShare &lt;a style="text-decoration: underline;" href="http://www.slideshare.net/romanowski/finansowanie-startupow-presentation?type=powerpoint" title="View Finansowanie Startupow on SlideShare"&gt;presentation&lt;/a&gt; or &lt;a style="text-decoration: underline;" href="http://www.slideshare.net/upload?type=powerpoint"&gt;Upload&lt;/a&gt; your own. (tags: &lt;a style="text-decoration: underline;" href="http://slideshare.net/tag/barcamp"&gt;barcamp&lt;/a&gt; &lt;a style="text-decoration: underline;" href="http://slideshare.net/tag/poznan"&gt;poznan&lt;/a&gt;)&lt;/div&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ prezentacja bez opowiedzenia szerzej o niektórych elementach może być nieco ułomna, to jeśli tylko będzie dostępne video ze spotkania, to je podlinkuje; a jeśli nie, to w razie pytań proszę po prostu o kontakt mailem osoby zainteresowane szczegółami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednocześnie też polecam &lt;a href="http://www.webstop.pl/2008/07/18/finansowanie-startupow-w-polsce-dlaczego-nasze-vc-przegapily-nk-i-inwestuja-tak-malo-w-jaki-sposob-to-sie-zmienia-na-lepsze/"&gt;ciekawy artykuł&lt;/a&gt; sprzed pół roku (ale jakże aktualny!) na blogu Bartka Raciborskiego, który w wielu obszarach doskonale uzupełnia moją prezentację. Najciekawiej w tym długim artykule Bartka, jest moim zdaniem w okolicach środka :-)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Odnosząc się jeszcze do imprezy, przyznam szczerze, że podobały mi się prezentacje wszystkich pozostałych prelegentów - moim zdaniem były merytorycznie i przygotowane w ciekawej formie, dzięki czemu posłuchanie ich było wartościowym źródłem wiedzy i inspiracji. Gratuluję organizatorom trafnego doboru.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-6187080843067525890?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/6187080843067525890/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=6187080843067525890' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/6187080843067525890'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/6187080843067525890'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2008/12/moje-wystpienie-na-barcamp-pozna-z-parp.html' title='Moje wystąpienie na Barcamp Poznań z PARP'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-8673402320508418253</id><published>2008-12-16T09:10:00.000-08:00</published><updated>2008-12-16T13:45:46.899-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lukasz gadowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='business angel'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='leweb'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='venture capital'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='samofinansowanie'/><title type='text'>LeWeb Paris 08 i rozwijanie startupu bez finansowania</title><content type='html'>Nie wiem, jak dużo osób (czy w ogóle?) było na&lt;a href="http://www.lewebparis.com/"&gt; LeWeb Paris 08&lt;/a&gt; tydzień temu. Ja uznałem, że w moim wypadku są lepsze sposoby na zainwestowanie kilkunastu tysięcy złotych, które trzeba było wydać na wstęp, przelot i hotel, zwłaszcza że są podobne imprezy &lt;a href="http://barcampberlin3.mixxt.org/"&gt;za darmo&lt;/a&gt;.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Niemniej jednak, warto moim zdaniem obejrzeć dostępne &lt;a href="http://www.ustream.tv/leweb"&gt;wideo&lt;/a&gt;. Szczególnie zainteresował mnie panel "European orignals", gdzie wypowiadał się m.in. Łukasz Gadowski, znany nie tylko ze Spreadshirta, ale i bogatego portfolio inwestycji w startupy webowe w Niemczech i naszej części Europy. Poniżej embeddowany panel:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;embed flashvars="autoplay=false" allowfullscreen="true" allowscriptaccess="always" src="http://www.ustream.tv/flash/video/961738" type="application/x-shockwave-flash" width="400" height="320"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;a href="http://www.ustream.tv/channels" style="padding: 2px 0px 4px; background: rgb(255, 255, 255) none repeat scroll 0% 0%; width: 400px; -moz-background-clip: -moz-initial; -moz-background-origin: -moz-initial; -moz-background-inline-policy: -moz-initial; display: block; color: rgb(0, 0, 0); font-weight: normal; font-size: 10px; text-decoration: underline; text-align: center;" target="_blank"&gt;Free TV : Ustream&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedną z najciekawszych rzeczy, jakie powiedział Łukasz, była rekomendacja, którą udzielił startupom, aby nie korzystali z finansowania zewnętrznego, żeby rozwijali się sami, własnymi środkami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Brzmi paradoksalnie w ustach inwestora VC (czy anioła biznesu)?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To zależy od tego, jak pojąć te słowa - jeśli mamy odrzucać finansowanie przez cały okres rozwoju projektu, to nie ma to sensu. Ale jeżeli chodzi o sam początek, to zaczyna to mieć ręce i nogi. Łukasz uzasadnia, że jemu taki rozwój na bazie tylko swojego kapitału dużo dał jeśli chodzi o nabycie umiejętności prowadzenia biznesu w trudnych warunkach.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Warto zauważyć, że później Łukasz sprzedał udziały w Spreashirt, a sam zajął się inwestowaniem w startupy. Jednak zazwyczaj inwestycje dokonywane są we własne projekty, w sprawdzony team, lub też w projekt, który ma za sobą pierwsze sukcesy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-8673402320508418253?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/8673402320508418253/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=8673402320508418253' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/8673402320508418253'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/8673402320508418253'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2008/12/leweb-paris-08-i-zota-rada-anioa.html' title='LeWeb Paris 08 i rozwijanie startupu bez finansowania'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-5086184206105058226</id><published>2008-11-27T23:25:00.000-08:00</published><updated>2008-11-28T00:00:59.837-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sklepy online'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='allegro'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ecommerce'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='holtzbrinck'/><title type='text'>Kiedy nastąpi śmierć aukcji online?</title><content type='html'>Jakieś 6 tygodni temu miałem okazję rozmawiać z Davidem z funduszu VC, Holtzbrinck Ventures, na temat rozwoju rynku sklepów internetowych w różnych europejskich państwach, w tym w Polsce, Rosji i Niemczech. David, na podstawie obserwacji rynku niemieckiego, wysnuł tezę, że przyszłością są sklepy wertykalne. Co by to oznaczało dla całego rynku ecommerce?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, myślę, że każdy się zgodzi że rynek niemiecki jest znacznie dojrzalszy niż polski. Co więcej, jest swego rodzaju łącznikiem, obrazem pośrednim, pomiędzy rynkiem amerykańskim, a polskim. Uważam więc, że z dużym prawdopodobieństwem można uznać, że tendencje widoczne na rynku niemieckim mają duże szanse sprawdzić się również u nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Dlatego też, jeżeli w Niemczech faktycznie wzrasta udział sprzedaży sklepów tematycznych, niszowych, to warto sprawdzić hipotezę przełożenia tego na najbliższe lata rynku polskiego, szukając dodatkowych tez i dowodów. Jeszcze tylko jedno zastrzeżenie - sklepy wertykalne wcale nie muszą być całkowicie niezależne, ani jeśli chodzi o oprogramowanie, brand, czy strukturę własnościową i organizacyjną. Wg mnie kluczowa jest użyteczność i funkcjonalność dla klienta końcowego, a więc to, czy klient odbiera dany sklep jako tematyczny (specjalistyczny), czy jako &lt;span style="font-style: italic;"&gt;hipermarket&lt;/span&gt;. Dlatego dla uproszczenia zakładam, że sklep horyzontalny będący grupą sklepów wertykalnych, wcale nie musi być uznawany za horyzontalny (&lt;span style="font-style: italic;"&gt;hipermarket&lt;/span&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czytając &lt;a href="http://www.internetstandard.pl/news/326392/29/eBay.com.traci.uzytkownikow.html"&gt;news o spadku oglądalności na Ebay.com&lt;/a&gt; oraz komentarze wiernych sceptyków czytających IS (np. osobę czy grupę osób o nicku "szczery"), uznałem, że może być to kolejna przesłanka faktycznie potwierdzająca istnienie tendencji odśrodkowych (decentralizacyjnych) na rynku ecommerce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo ogromnego wzrostu oglądalności i używalności Allegro w ostatnich latach, widać, że nie tylko wzrost nie może trwać wiecznie, ale nawet utrzymanie takiej oglądalności. Ponieważ w grę wchodzą dosyć spore sumy, wciąż rosnące, to dużo podmiotów szuka różnych nowych, lepszych rozwiązań dla użytkownika chcącego kupić coś w Internecie za rozsądną cenę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie trzeba wiele sprytu by zauważyć, jak duży udział w handlu na Allegro mają osoby, czy firmy, zajmujące się zawodowo sprzedażą różnego rodzaju towarów. I słusznie zauważył jeden z komentatorów na IS, wygodniejsze jest przeszukanie ofert na skąpcu, czy ceneo niż przeszukiwanie setek podobnych aukcji od grupki paru oferentów, w większości sprzedającej w opcji "kup teraz".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście Allegro też to zauważyło, stąd zakup Ceneo oraz stworzenie systemu sklepów allegro. To drugie, to moim zdaniem nic innego, jak ww. sieć sklepów wertykalnych. Przy odpowiednich funkcjonalnościach (np. podobnych do zastosowanych w Ceneo) oraz odpowiednim obrandowaniu takich poszczególnych sklepów, mogą one mieć znaczną szansę na przejęcie dużego udziału w rynku.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Rozwój tych tendencji może doprowadzić do powstania znacznie większej ilości sklepów tematycznych, wyróżniających się gęstym wypełnieniem produktów w danej niszy, oraz konkurujących standardem obsługi przed- i posprzedażowej. Być może nie będą to niezależne platformy, ale działające w systemie (sieci) sklepy. Być może kwestia logistyki zostanie połączona kapitałowo i/lub organizacyjnie - ale uważam, że od strony użytkownika będą to jednak oddzielne sklepy niszowe.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A co z aukcjami online?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Myślę, że spora część sklepów wycofa się z wystawiania przedmiotów na aukcje w dotychczasowej formie, a platformy aukcyjne dostosują się ponownie bardziej w stronę indywidualnych użytkowników, sprzedających używane przedmioty prywatnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli aukcje online wg mnie nie umrą, jedynie znów się przekształcą w stronę użytkowników indywidualnych. Jednak ten proces wg mnie będzie stopniowy i powolny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dobre sklepy specjalistyczne mają moim zdaniem coraz większe szanse na zaistnienie na rynku i sprawne działanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. W ecommerce nigdy zawodowo nie pracowałem. Temat traktuję poglądowo i zastrzegam, że w tym przypadku mogę się kompletnie mylić.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-5086184206105058226?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/5086184206105058226/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=5086184206105058226' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/5086184206105058226'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/5086184206105058226'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2008/11/kiedy-nastpi-mier-aukcji-online.html' title='Kiedy nastąpi śmierć aukcji online?'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-7065790850205091036</id><published>2008-11-23T12:47:00.000-08:00</published><updated>2008-11-24T04:51:23.486-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Venture Incubator'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seed'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fundusze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='inkubator'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wrocław'/><title type='text'>Venture Incubator na Democamp</title><content type='html'>Kiedy pierwszy raz rozmawiałem z Sebastianem Kwietniem (ze dwa lata temu), bardzo mi się spodobał jego optymizm oraz życzliwość w stosunku do twórców różnych niezwiązanych z nim projektów. Toteż między innymi z tego powodu, moje nastawienie do &lt;a href="http://www.ventureincubator.pl/"&gt;Venture Incubator&lt;/a&gt; było od początku pozytywne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Sama idea działania to mniej więcej połączenie inkubatora z funduszem seedowym. Inkubowanie - czyli wsparcie rozwoju wybranych projektów już od samego początku. Fundusz: przeznaczenie stosunkowo niedużych kwot na rozwój pierwszych wersji produktów i serwisów w zamian za mniejszościowe pakiety udziałów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o pomoc w rozwoju, jest to dość ciekawa perspektywa dla teamów, które mają pewne luki kadrowo-funkcjonalne, np. brakuje dobrego grafika. Z tego co dowiedziałem się od Sebastiana, jest możliwość, aby inkubator pomógł takie luki wypełnić (oczywiście im większa pomoc tego typu jest potrzebna od inkubatora, tym gorsza jest wycena spółki), co wielu zespołom może pomoc w dość niskobudżetowym szybkim starcie projektu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Finansowanie w VI jest możliwe już na etapie początków prac nad prototypem, i są to kwoty rzędu do 50tys złotych (tyle musi wystarczyć na utworzenie i przetestowanie wstępnej wersji projektu). Wydaje mi się, że większość projektów webowych może być stworzona w wersji minimalistycznej, poniżej tej kwoty. Zatem jest to wypełnienie luki, której nie zagospodarowują nawet fundusze seedowe (które inwestują zazwyczaj kilkaset tysięcy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe jednak, VI &lt;a href="http://www.ventureincubator.pl/pl/portfolio/"&gt;inwestuje&lt;/a&gt; jednak częściej w produkty już istniejące, niż w owe &lt;span style="font-style: italic;"&gt;sadzonki&lt;/span&gt;. Co jeszcze ciekawsze, pośród jego portfolio, znajdują się również serwisy internetowe istniejące od kilku lat, których celem inkubowania jest rebranding i gruntowne odświeżenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przyszłości napiszę m.in. o preferencjach funduszu (inkubatora) dotyczących zgłaszanych do niego projektu, a także czego mogą się spodziewać osoby tam aplikujące.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS. Niepokoi mnie &lt;a href="http://www.ventureincubator.pl/pl/2008/09/15/zaciagnij-sie-do-startupa/#comment-1978"&gt;pewien komentarz&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.google.pl/url?sa=t&amp;amp;source=web&amp;amp;ct=res&amp;amp;cd=3&amp;amp;url=http%3A%2F%2Fmiasta.gazeta.pl%2Fwroclaw%2F1%2C35751%2C5951660%2CFirma_Call_Media_zatrudnila__ale_nie_zaplacila.html%3Fskad%3Drss&amp;amp;ei=r6AqSZnKMpTo0QWeg8DhBw&amp;amp;usg=AFQjCNFD8JZTryfSZ36cAUoeFF9FEDccrQ&amp;amp;sig2=8vmRQumr0DfB6W0p2T76ZA"&gt;artykuł&lt;/a&gt; na temat jednej z inkubowanych spółek. Zwłaszcza że na &lt;a href="http://www.ventureincubator.pl/?page_id=102"&gt;stronie z opisem&lt;/a&gt; tej spółki w portfolio Inkubatora znajduje się jedynie tekst &lt;span style="font-style: italic;"&gt;Komentarze są wyłączone.&lt;/span&gt; Mam jednak nadzieję, że wszystko uda się zweryfikować.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-7065790850205091036?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/7065790850205091036/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=7065790850205091036' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/7065790850205091036'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/7065790850205091036'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2008/11/venture-incubator-na-democamp.html' title='Venture Incubator na Democamp'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-8257406286732007147</id><published>2008-11-22T08:59:00.000-08:00</published><updated>2008-11-23T16:55:32.346-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='poznań'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='democamp'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='startup'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='launchit'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='fundusze'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bas'/><title type='text'>Democamp.pl i co mówiły fundusze...</title><content type='html'>W czwartek miałem okazję pojechać do Poznania na Democamp i chciałbym napisać kilka słów na temat nieco inny niż poruszany przez chociażby &lt;a href="http://antyweb.pl/democamp-o-startupach-i-generlanie-jak-bylo/"&gt;antyweb&lt;/a&gt; czy &lt;a href="http://netto.blox.pl/2008/11/democamp-state-of-mind.html"&gt;netto&lt;/a&gt;. Mianowicie, chciałbym skupić się przede wszystkim na funduszach, rozmowach z nimi i pewnymi wnioskami w kontekście inwestycji w startupy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, fundusze nadal mają z czego wybierać. Pomimo, że w ostatnich paru latach znacznie zwiększyła się liczba funduszy (seedowych głównie) w Polsce, to zwiększyła się też liczba zgłaszanych projektów do nich, a jednocześnie też ich jakość (tak przynajmniej stwierdziło część z moich rozmówców).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z drugiej strony, nadal zdarzają się "kwiatki", które nadawałyby się na basha; co więcej, wyniki przedstawionego przez Norberta z BAS badania &lt;a href="http://launchit.seedfund.pl/"&gt;LaunchIT&lt;/a&gt;! pokazują, że ponad 90% przedsiębiorców przychodzących do funduszy samokrytycznie stwierdza, że po prostu są źle przygotowani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co ciekawe, Michał z BAS (którego miałem okazję spotkać w piątek na debacie na SGH w Warszawie) podkreślał mi, że nawet jeśli projekt nie jest jeszcze opracowany, to jeśli jest bardzo dobry, to czasem na początek wystarczą dwa zdania emailem, aby wstępnie zainteresować fundusz...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ z przeprowadzonych rozmów mam jeszcze sporo notatek do przetworzenia, pozostałymi kwestiami zajmę się później. Tymczasem dziękuję &lt;a href="http://flaker.pl/az"&gt;Adamowi&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://ubikbc.pl/pl/"&gt;Krzyśkowi&lt;/a&gt;, &lt;a href="http://www.goldenline.pl/wiktor-schmidt"&gt;Wiktorowi&lt;/a&gt; i innym osobom z ich firm, które organizowały Democamp (i których nie miałem okazji jeszcze poznać) za fantastyczne przygotowanie imprezy.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-8257406286732007147?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/8257406286732007147/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=8257406286732007147' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/8257406286732007147'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/8257406286732007147'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2008/11/democamppl-i-co-mwiy-fundusze.html' title='Democamp.pl i co mówiły fundusze...'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-8818337880194867833</id><published>2008-11-09T02:24:00.000-08:00</published><updated>2008-11-09T03:36:14.877-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='lukasz gadowski'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='startup'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='bmp'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niania'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vc'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rynek uslug'/><title type='text'>Kto tu rządzi - niania czy rodzice?</title><content type='html'>Czytając prasę codzienną i niecodzienne magazyny "lub czasopisma" nie jest trudno trafić na artykuły związane z rynkiem usług pomocy domowej, przede wszystkim opieki nad dziećmi, którymi zajmują się tak zwane nianie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oczywiście prasa jeśli chodzi o innowacje, to pełni rolę raczej odtwórczą - opisują to, co już jest, nie dając raczej żadnych nowych rozwiązań (co nie wyklucza podawania starych, sprawdzonych rozwiązań). A na tym rynku może być naprawdę spore pole do popisu, moim zdaniem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Weźmy na warsztat serwis Niania.pl, który istnieje już ładnych parę lat (a sama domena jeszcze dłużej). W tym roku, całkiem niedawno zresztą, bo w okolicach lipca, można powiedzieć, że sporo się ruszyło w tej kwestii, bowiem:&lt;br /&gt;- w Serwis zainwestowali m.in. fundusz BMP (8,61% udziałów) i Łukasz Gadowski (27%)&lt;br /&gt;- serwis zyskał nowy layout i silnik (nastawiony oczywiście w dużej mierze pod SEO), i jego usability koncentrowane jest na lokalność (regionalność), tj. w ogłoszenia pokazywane są tylko wg miast - co moim zdaniem jest niezbędne w takim serwisie&lt;br /&gt;- w związku z powyższym, założona została sp. z o.o., w której udziały są jak powyżej, a w zarządzie zasiadają dwaj 24-latkowie z Głogowa: &lt;a href="http://www.goldenline.pl/132"&gt;Michał Skrzyński&lt;/a&gt; i &lt;a href="http://www.goldenline.pl/marcin-popielarz"&gt;Marcin Popielarz&lt;/a&gt; - dotychczas zajmujący się szkoleniami IT i rozwijaniem oprogramowania w ramach firmy Michała, Impessa, którzy jak mniemam byli pomysłodawcami i twórcami Niani.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Serwisem zainteresowały się niemieckie fundusze, ze względu na sprawdzony model biznesowy tego typu usług na Zachodzie. Generalnie w takich serwisach klienci (rodziny) mogą przeglądać oferty usługodawców (np. niań) i w zamian za abonament, rzędu 30$ miesięcznie lub 120$ rocznie, kontaktować się z wybranymi przez siebie nianiami. Nianie swoje oferty publikują bezpłatnie, ale za to muszą się mocno postarać, publikując szczegółowe dane o swojej ofercie, doświadczeniu, referencjach itp.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Patrząc na Niania.pl, które obecnie jest w całości bezpłatne (ciekawe do kiedy), widać że chłopaki rozpoczęli już zbieranie ofert z usług pokrewnych, jak opieka nad osobami starszymi, domem i ogrodem oraz zwierzętami. Planują też wejście w rynek ogłoszeń korepetytorów oraz osób planujących śluby i wesela na zlecenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli przyjrzeć się ilości ogłoszeń ich &lt;span style="font-style: italic;"&gt;core&lt;/span&gt; działalności, czyli usług niań, można zauważyć, że spośród wszystkich np. warszawskich ogłoszeń (lub innych miast, analogicznie), tylko kilka procent to ogłoszenia szukających niań rodziców - reszta to ogłaszające się nianie. Można stąd wyciągnąć mylny (moim zdaniem) wniosek, że jest to rynek rodziców (klientów), a nie niań. Jednak analiza kilku artykułów prasowych nt. rynku niań, lub też próba samodzielnego znalezienia niani w większym mieście dobitnie pokazuje, że jest na odwrót.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Skąd zatem taka przyczyna takiej dysproporcji?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, jak wyżej wspomniałem - ten serwis istnieje już kilka lat, więc w tym czasie mogło się nazbierać więcej ofert niań niż rodziców. Jednak to moim zdaniem dość słabe i nieprzekonywujące wytłumaczenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, bardziej prawdopodobne i istotne, rodzice wolą jednak sami przeglądać i wybierać oferty niań, niż publikować ogłoszenie i czekać na zgłoszenie. W ten sposób łatwiej i szybciej można dokonać selekcji kandydatek (już na wstępie wybierać te spełniające określone kryteria). Poza tym, skoro o nianie teraz tak trudno, i one to wiedzą, to trzeba samemu do nich się zgłosić (słynne już "podkupowanie" niań w piaskownicach).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Przyczynę tą uzasadnia też właśnie ów model biznesowy stosowany z powodzeniem na świecie, uiszczania opłat przez rodziców za możliwość kontaktu z nianiami.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jednak taki model biznesowy niesie za sobą pewne zagrożenia z powodu rozwoju serwisów społecznościowych, wyszukiwarek osób itp. Wówczas łatwiejsze staje się ominięcie takich opłat poprzez znalezienie namiarów do tej osoby, wykorzystując naszą-klasę, facebook, czy wyszukiwarkę osób (np. &lt;a href="http://szuku.pl/"&gt;szuku&lt;/a&gt;).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pytanie jednak, czy takie zagrożenie w istocie jest poważne? Jest parę przyczyn, dlaczego może ono nie być aż tak istotne:&lt;br /&gt;- wygoda ludzi. Jeżeli mam zapłacić 2000PLN miesięcznie za nianię, to wolę dodać jeszcze te 50-100PLN i mieć możliwość łatwego kontaktu z oferentkami, a nie bawienia się w copy+paste imion i nazwisk, i zgadywanie czy to ta sama osoba.&lt;br /&gt;- jeżeli będą w serwisie usługi dodane, takie jak np. rekomendacje ostatnich klientów, dostępne tylko dla osób płacących abonament, może to znacząco podnieść wartość tej usługi.&lt;br /&gt;- ponieważ z tego co wiem, obecnie dosyć szeroko wykorzystuje się np. NK do analizowania znajomych, opinii i zachowań danej osoby (mającej być nianią), to bezpośrednie linki do profilów serwisów społecznościowych (dostępne tylko dla abonentów), mogą być kolejnym czynnikiem, który zachęci do wykupienia usługi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Integracja różnych usług dla rodziny (domu) w jednym miejscu, może być bardzo ciekawym i przyszłościowym narzędziem w Internecie, chociaż (i dlatego że) ten rynek moim zdaniem jest jeszcze rynkiem nieomal dziewiczym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;PS.&lt;br /&gt;Jakiś czas temu przygotowałem raport (po angielsku) nt. tego rynku. Jeżeli ktoś jest zainteresowany, mogę bezpłatnie udostępnić - w takim wypadku proszę o kontakt poprzez email podany na mojej stronie, lub umieszczenie komentarza.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-8818337880194867833?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/8818337880194867833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=8818337880194867833' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/8818337880194867833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/8818337880194867833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2008/11/kto-tu-rzdzi-niania-czy-rodzice.html' title='Kto tu rządzi - niania czy rodzice?'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-5145981427927348264.post-4829589882768991661</id><published>2008-11-05T08:26:00.000-08:00</published><updated>2008-11-05T13:26:06.765-08:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='capital'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='seed'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wprowadzenie'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='startup'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='początek'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='pierwszy'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='vc'/><title type='text'>Miłe złego początki</title><content type='html'>Ponieważ bardzo rzadko mi się zdarza, żeby ktoś mi mówił, że jestem stworzony do pisania, postanowiłem zrobić na przekór dla świata i zacząć pisać bloga. Nie robię jednak tego, o dziwo, w celu irytacji tych zabłąkanych internautów, którzy jakimś cudem tutaj trafili i przeczytali pierwszy post typu "hello world", tylko w celu rozgrzewki przed czymś bardziej konkretnym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ponieważ pisanie o "ciekawych rzeczach" w moim przypadku, z powodu moich nieomal szekspirowskich zdolnościach do kaleczenia języka (czyt. słowotwórstwa i kreatywnego piśmiennictwa w kontekście gramatyki i ortografii), a także tworzenia zbyt długich, skomplikowanych i chaotycznych zdań i myśli, musi być inny cel, dlaczego zdecydowałem się zacząć pisać tego bloga, zwłaszcza pod szyldem własnego nazwiska.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ze względu na to, że bardzo mi się podoba temat rozwoju nowych przedsięwzięć w Polsce, a uważam, że obszar inwestycji w start-up'y jest bardzo słabo eksplorowany przez fundusze private equity oraz inne podmioty, które chcą lub mogą oferować kapitał dla tego typu przedsięwzięć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Pomimo tego, że powstaje coraz więcej funduszy VC, seed capital, wszelakiej maści inkubatorów i konkursów na pozyskanie kapitału, już po pierwszych kilku rozmowach z przedstawicielami funduszy widać, że ciągle jest mnóstwo luk, patrząc z punktu widzenia przedsiębiorcy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po pierwsze, moim zdaniem, fundusze i mikoroprzedsiębiorcy-innowatorzy wciąż mówią nieco innym językiem. W Polsce, raczej ciężko jest zdobyć finansowanie na "fajne" pomysły, o ile model biznesowy nie jest odpowiednio dobry (sprawdzony) z punktu widzenia funduszy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po drugie, skala inwestycji. Raczej mało jest naprawdę &lt;span style="font-style: italic;"&gt;seedowych &lt;/span&gt;funduszy, tj. inwestujących dość nieduże pieniądze na baaardzo wczesnym etapie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po trzecie, ilość inwestycji podjętych przez fundusz. Nawet jeśli fundusz istnieje parę lat, to rzadko się zdarza, aby portfolio było większe niż kilka inwestycji. To się tyczy oczywiście nie tylko polskich funduszy, niemniej jednak taka sytuacja znacznie ogranicza dostępność finansowania dla różnych projektów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co się tyczy natomiast aniołów biznesu, to w moim odczuciu ten rynek w Polsce nie istnieje, albo przynajmniej ja go nie zauważyłem jak dotąd. OK, istnieją tzw. sieci aniołów biznesu (które mają kilkudzięsięciu aniołów każda, i sumę łącznie kilku inwestycji na przestrzeni kilku lat), ale z tego co zauważyłem, ich sposób działania bardziej raczej przypomina inwestycje dokonywane przez fundusze VC (zysk jest głównym celem, a nie tylko dodatkiem).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z tego względu, uważam że jest pewien obszar niezagospodarowany. I fajnie, że powstają serwisy omawiające startupy, czy też blogi, które pośród różnych informacji webowych, zamieszczają informacje o ciekawych startupach. Mimo tych elementów, jednak moim zdaniem jest jeszcze dużo do zrobienia, a ponieważ temat mnie osobiście bardzo interesuje, to uznałem (po sugestiach znajomych), że utworzenie bloga na ten temat może być niegłupim pomysłem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zamierzam zatem pisać nt. inwestowania w obszarach &lt;span style="font-style: italic;"&gt;seedowych&lt;/span&gt;, ciekawych pomysłów i startupów oraz idei związnych z promowaniem nowych przedsięwzięć. Nie wykluczam tego, aby pisać na inne tematy, natomiast raczej nie spodziewam się udzielać odnośnie newsów (chyba, że bardzo niszowych) - i tak inni blogerzy będą szybsi i bardziej dokładni ode mnie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeżeli ktoś jakimś sposobem zajrzy na tego bloga już teraz, bardzo proszę o komentarze, będę wiedział, że jestem już obserwowany:)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/5145981427927348264-4829589882768991661?l=mateuszromanowski.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/feeds/4829589882768991661/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.blogger.com/comment.g?blogID=5145981427927348264&amp;postID=4829589882768991661' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/4829589882768991661'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/5145981427927348264/posts/default/4829589882768991661'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://mateuszromanowski.blogspot.com/2008/11/mie-zego-pocztki.html' title='Miłe złego początki'/><author><name>mateuszromanowski</name><uri>http://www.blogger.com/profile/12256840364076242672</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='28' height='32' src='http://3.bp.blogspot.com/_O18tc5Lh1Jc/SRITWXc5hPI/AAAAAAAAAAM/opwOfZk_dZM/S220/IMG_1570.JPG'/></author><thr:total>0</thr:total></entry></feed>
